Internowani „farciarze”
Aktualizacja: 2011-12-10 12:10
Zbliża się 30 rocznica
wprowadzenia stanu wojennego. Wśród stałych punktów programu obchodów
nie zabraknie nocnego protestu pod domem Jaruzelskiego na ul. Ikara, a na
ekranach telewizorów znów będą królowały koksowniki, zomowcy i
wojskowe skoty.
Oczywiście nie zabraknie
kombatanckich wspomnień internowanych, wśród których zawsze
wiodą prym doświadczeni martyrologią w ośrodku internowania
w Jaworzu.
Dziwi mnie zawsze, dlaczego akurat oni?
Czyżby z powodu wyjątkowości tego miejsca?
Podczas gdy większość
działaczy opozycji trafiało do zakładów karnych i aresztów
śledczych „Jaworzanie”, można powiedzieć mieli mnóstwo
szczęścia nie tylko z powodu warunków, jakie tam zastali, ale i
dlatego, że większość z nich po 89 roku stało się
elitą III RP.
Był to jeden z nielicznych
ośrodków internowania znajdujący się w ośrodku
wypoczynkowym. W tym wypadku domu wczasowym należącym do dowództwa
wojsk lotniczych. W pokojach nie było krat i istniała swoboda poruszania
się gdyż pokoje nie były zamykane.
Na tym tle los choćby takiego
Antoniego Macierewicza można by nazwać tragicznym. Areszt
Śledczy w Kielcach, więzienie w Rzeszowie i w końcu Zakład
Karny w Nowym Łupkowie usytuowany na Przełęczy Łupkowskiej
10 km od Komańczy, z którego to więzienia Macierewicz brawurowo
zbiegł.
Tadeusz Mazowiecki, Władysław
Bartoszewski, Bronisław Geremek, Stefan Niesiołowski, Bronisław
Komorowski, Lesław Maleszka, Andrzej Drawicz,
Andrzej Szczypiorski, Andrzej Celiński, Aleksander Małachowski,
Waldemar Kuczyński, Jerzy Holzer, Henryk Karkosza, Piotr Amsterdamski,
Stefan Amsterdamski, Wiktor Woroszylski, Piotr Wierzbicki, Maciej Rayzacher,
Jerzy Jedlicki.
Kokos26