BARDZO WAżNA INFORMACJA
Google usiłuje
osłabić wyszukiwania wyników dla stron przedstawiających
alternatywne wiadomości
Aktualizacja: 2012-01-4 1:34 pm
Miejsca z alternatywnymi informacjami w sieci, powinny
mieć się na baczności. Google zmienia algorytm w celu
zmniejszenia ich statusu na spam, starając się kontrolować
przepływ informacji w Internecie.
Google ogłosił, że poprawia wady w algorytmie,
odpowiedzialnym za spam w wynikach wyszukiwania, a także planuje
osłabić zdolności wyszukiwania stron zbierających
informacje tzw “Content Farming”.
Matt Cutts,
szef zespołu anty-spam Google, pisze :
Czysty “spam sieciowy” z czasem zmalał, więc
uwagę przeniesiono na “Content Farms”, które są witrynami zawierającymi
treści płytkie lub niskiej jakości. W
2010 roku uruchomiliśmy dwie ważne algorytmiczne zmiany, skierowane
na strony o niskiej jakości.
Niemniej jednak, słyszymy głośno
i wyraźnie opinie w sieci domagające się jeszcze
silniejszych działań skierowanych przeciwko “Content
Farms” i stronom, które składają się
przede wszystkim z treści niechcianej lub niskiej
jakości.
Jedynym wyraźnym odniesieniem Google do problemów
występujących w ”Content Farms” w odniesieniu do spamowania
wyników wyszukiwania, jest ich działalność w Chinach: “W
ubiegłym roku Google musiało stawić
czoła spontanicznemu wysypowi chińskich domen w indeksie.
Niektórzy spamerzy kupowali duże ilości tanich domen “Cn” wypełniając je błędami
i zwrotami pornograficznymi. Google twierdzi, że to
doprowadziło do “bezsensownych/bez znaczenia” wyników wyszukiwania.
Jednak ich prawdziwym celem wydaje się być
osłabianie “agregatów informacji”, tj. stron internetowych
których “jedną różnicą dotyczącą przede
wszystkim zawartości, jest fakt, że są kopią innych stron”,
tzn. są miejscem o niskim poziomie oryginalnej treści. To
jasno opisuje wiele miejsc, które przedstawiają alternatywne
wiadomości. Jednak wiele alternatywnych miejsc
z wiadomościami i blogami zawiera
oryginalne materiały, które współdzielą wiele informacji
w całości lub w części, wyłącznie dla celów
wspierania się nawzajem w upowszechnianiu prawdy. Ma to kluczowe
znaczenie dla rozprzestrzeniania się informacji w przypadku
braku funduszy z pieniędzy publicznych lub fundacji, które
wspierają media głównego nurtu. Takie strony działają również jako kontr siła dla cenzury, tak,
że wolny rynek idei, może się rozwijać; rynek gdzie ludzie
mogą sami badać fakty, nie będąc skazanymi na dyktat
informacji z ograniczonej liczby źródeł.
…Zmiany w algorytmie Google wydają się być
kolejnym narzędziem, używanym do bezpośredniego kierowania
przepływem informacji, z mediów alternatywnych do stron głównych
ze źródłowymi informacjami. Ma to związek z już
podjętymi przez Google działaniami niszczącymi
neutralności sieci, faworyzując mediowe
korporacje; przez próby Kongresu szukającego rozwiązań
problemu, naruszania praw autorskich przez stworzenie “czarnej listy
domen”; i prawników którzy pozywają do
sądu za naruszanie praw autorskich w treściach linków. To
oczywiste, że rząd będzie szukał sposobu, aby ukarać
strony zawierające prawdziwe informacje, albo poprzez techniczną
formę penalizacji za odwoływanie się do źródłowego
materiału, zmniejszenie szybkości dostępu, opodatkowanie blogów, sprawy sądowe o naruszenie praw autorskich, lub przez stworzenie czarnej listy
domen.
Sednem nowego algorytmu Google, zdaje się być forma
karania stron za wymianę informacji, na rzecz dużych koncernów
zatrudniających rzesze pracowników.
My – “media alternatywne” - musimy zauważyć fakt,
że te działania podejmowane przez elity świata mediów,
są tylko kolejnym znakiem ich słabości. Przyszedł czas
dla mediów alternatywnych aby poszukiwały
większej kooperacji i większej ilości pisarzy.
Eric Blair
PrisonPlanet.com